niedziela, 23 lutego 2014

#Chłopak ze snu

Siedziała w swoim małym świecie pod schodami . Patrzyła sie tęo w ścianę i myślała . W jej głowie tłoczyło się wiele myśli , które nigdy nie ujrzą światła dzienego . Po paru minutach przesiedzonych w kompletnej ciszy wyszła .  Mama sie pytała gdzie idzie - nie odpowiedziała jej. Po prostu zatrzasnęła za sobą drzwi . Szła przed siebie . Jej nogi prowadziły ją do niego . Ona przez całą drogę była nieobecna duchem . Dopiero gdy stanęła przed jego drzwiami wiedziała gdzie w ogóle jest . Zapukała . On otworzył . Nie wiedział kto do niego przyszedł . Kojarzył ją ze szkoły , ale nawet nie znał jej imienia . Stał i przyglądał się  . Już miał zapytać co one tu robi , ale dziewczyna go pocałowała . Potem tylko odwróciła się na pięcie i ze łzami w oczach wróciła do domu . Znowu siedziała w swoim małym świecie pod schodami. Nagle ktoś zapukał . Myślała , że to mam i otworzyła małe drzwiczki . Zobaczyła chłopaka , do którego poszła . Uśmiechał sie i miał czerwone policzki .
- Nie wiem kim jesteś , ale cię kocham - powiedział i oddał pocałunek . Tym razem ona była zdziwiona , ale nie przejmowała sie tym . Wpóściła chłopaka do swojego świata , zamknęła drzwiczki i wtuliła się w jego tors . Nigdy nie czuła się bardziej szczęśliwa i bezpieczna niż w tej chwili .
A potem zobaczyła strumień światła i usłyszała budzik . Nie była zdziwiona , że to był sen . Bardziej dziwił ją fakt , że leży koło niej chłoak z tego snu .
 -------------------------------------------------------------------------------------------------
Gdyby sny były prawdą . Moje życie byłoby baardzo dziwne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz